Archiwa tagu: z chorągwi

„Gdybyś dziś dał słowo…”

Otrzymałem maila, napisanego przez jednego z instruktorów do Komendanta Chorągwi Dolnośląskiej, który kilka dni temu złożył rezygnację. Początkowo sądziłem, że to żart, fake. Sprawdziłem w kilku hufcach – też otrzymali. Jest on rozsyłany tak wielu osobom, że stał się wiadomością publiczną. Poza tym, dotyczy niejako mnie, jako tego, który „ciągle nie rozumie, co się stało w kadencji łaty”. Zatem przytaczam go w całości. Nie podaję personaliów autora, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Bardziej smuci mnie, w jaki sposób prowadzona jest dyskusja o przyszłości Związku.

Pęd życia spowodował, że jak do tej pory tylko pod Twoim postem na FB udało mi się wyrazić szacunek dla Twojej decyzji. Piszę jednak także maila bo ostatnio ten sposób komunikacji daje największe możliwości wyrażenia myśli.
Dziękuję Ci za decyzję, która da Chorągwi impuls do dyskusji jaką wybrać drogę. Bo tak jak napisałeś pojawiły się różnice w spojrzeniach na wizje tego czym jest i jak powinna funkcjonować.
Oczywiście istnieje zagrożenie, że podniosą głowy Ci, którzy ciągle nie rozumieją co się stało w kadencji łaty. Już wczoraj na KRCh padła informacja, że są niezadowoleni z terminu Zjazdu bo łata jeszcze nie może kandydować dzięki orzeczeniu NSH. Ale to też część CHD i trzeba liczyć się z ich zdaniem, nawet jeśli jest ono zupełnie niedorzeczne.
Gdybyś dziś usiadł to rozmów o tym co zmienić, poprawić i dał słowo, że odpowiedzialność za Chorągiew będziemy ponosić wspólnie w takim gronie jak spotykaliśmy się by wybrać Cię na KCh to myślę, że Zjazd marcowy ponownie wybrałby Cię na tę funkcję. Niektórzy mówią, że to niemożliwe, ale to Ci sami, którzy mówili, że nie zachowasz się honorowo i nie zrezygnujesz. Ja biorę pod uwagę taki scenariusz.
Szkoda tylko, że właśnie nawet decyzję o Zjeździe i jego terminie podjąłeś nie dając szans na rozmowę o tym, czy grono popierających Cię osób ma koncepcję na dokończenie tej kadencji. Pisałeś mi o niezależności, ale niezależność to nie jest odcinanie się od zwolenników. Wyznaczony termin znacznie utrudnia działania, parę Hufców czy rejonów powinno uzupełnić mandaty, jeśli odejdziesz nie weźmiesz udziału w kwietniowym Zjeździe ZHP itd. itp.
Jeszcze raz dziękuję i wyrażam wielki szacunek.
Ps. To nie jest tak, że przyjaciele wyrządzili Ci krzywdę, a z wrogami sobie poradzisz. Ci pierwsi mieli prawo poczuć się opuszczeni, ignorowani i nie triumfują z powodu Twojej decyzji. Ci drudzy są mega zadowoleni głównie z powodu zawiści i triumfują. M.in. dlatego, że widzą, że ludzie, którzy Tobie zaufali nie siadają do wspólnego stołu i nie szukają wspólnych rozwiązań…
Czuwaj!

Modne ostatnio w ZHP pytanie: dokąd zmierzamy, zyskuje na aktualności.